poniedziałek, 28 czerwca 2021

Halka nie chce umrzeć


Halka, dziewczyna z ludu, tytułowa bohaterka opery Stanisława Moniuszki zostaje zdradzona i porzucona przez swojego ukochanego panicza Janusza, który żeni się z bogatą dziedziczką Zofią. Zrozpaczona Halka popełnia samobójstwo. Tak jest w operowym libretcie, w którym motyw porzucenia i śmierci upadłej kobiety jest banalnie często powtarzany.

W przedstawieniu Anny Smolar w Starym Teatrze w Krakowie, Halka jednak  nie chce umrzeć.
Namawiana do honorowego odejścia na zawsze z życia niewiernego kochanka, rezolutna dziewczyna postanawia inaczej rozwiązać miłosny i klasowy problem, ponieważ z założenia jest postacią z trochę innej opery, bardziej tej z Brechta niż z Moniuszki.

Sposób przełożenia ramotowatej historii uwiedzionej Halki na język teatralny jest w tym przedstawieniu niezwykle współczesny, przejmujący i zabawny jednocześnie. Wszystko w tej  "Halce" jest przemyślane i pasujące do siebie: znakomite aktorstwo, świetna  muzyka na żywo, scenografia i niezwykłej urody choreografia. Bardzo aktualne tematy społeczne są tutaj podane za pomocą środków czysto teatralnych, nie trącą publicystyką. Jest jeszcze jeden ważny aspekt tego przedstawienia: razem z "Halką" odżywa po długim niebycie Stary Teatr i nadzieja na lepszą przyszłość, nie tylko teatralną.

 

 "Halka"
reż. Anna Smolar
scenariusz: Anna Smolar, Natalia Fiedorczuk,
na motywach libretta Włodzimierz Wolskiego do opery "Halka" Stanisława Moniuszki.
Narodowy Stary Teatr w Krakowie, Czerwiec 2021.





poniedziałek, 31 maja 2021

Kobieta, matka, inna

 


Matka to jedna z najczęściej "używanych" postaci w różnych gatunkach literackich. Jej wizerunek ewoluował w zależności od ról, które przypisywały jej: historia, religia, kultura, społeczeństwo. Westalki domowych ognisk, matki królów ziemskich i boskich, matki patriotki, obrończynie tradycyjnych wartości, etc. Odstępstwo od przyjętych norm i przekraczanie granic było i jest ryzykowne, dla matek szczególnie bo są szczególnie "obciążone" dążeniem do doskonałości (świętości?). 

Współczesne kobiety/matki bywają inne - nie tylko w literaturze/sztuce -   i potrafią swoją determinacją doprowadzać do irytacji . W dużej części, najciekawszą, współczesną literaturę światową - w tym polską - tworzą kobiety. I nie są to sentymentalne opowiastki o rodzinnym szczęściu ale uparte, nieustępliwe poszukiwania własnej drogi życiowej. Ostre widzenie świata, bez cierpiętnictwa i złudzeń, własny styl - taka jest dzisiaj w dużej mierze literatura kobieca.


Subiektywna bibliografia z ostatnich lat do tematu kobieta/matka/inna:

Rebeca Solnit, Matka wszystkich pytań, Karakter, 2021
Amelie Nothomb, Uderz się w serce, Wydaw. Literackie, 2021
Bernardine Evaristo, Dziewczyna, kobieta, inna, Wydaw. Poznańskie, 2021
Cho Nam-Joo, Kim Jiyoung. Urodzona w 1982, Wydaw. Mando, 2021
Ottessa Moshfegh, Tęsknota za innym światem, Pauza, 2021
Joanna Bator, Gorzko, gorzko, Znak, 2021
Mira Marcinów, Bezmatek, Czarne, 2020
Elena Ferrante, Czas porzucenia, Sonia Draga, 2020
Ariana Harwicz, Zgiń, kochanie, Pauza, 2020
Sally Rooney, Normalni ludzie, W.A.B. / GW Foksal, 2020
 Deborah Levy, Płynąc do domu, Znak, 2019
Zyta Rudzka, Krótka wymiana ognia, W.A.B. / GW Foksal, 2018
Olga Hund, Psy ras drobnych, Korporacja Ha!Art, 2018
Deborah Levy, Gorące mleko, Znak, 2017
Elena Ferrante, Córka, Sonia Draga, 2017
Natalia Fiedorczuk, Jak pokochać centra handlowe, Wielka Litera, 2016


 

                                                            




 

poniedziałek, 29 marca 2021

Poezja egzystencji praktycznej

 

 

W "Szczelinach istnienia" Jolanta Brach-Czaina znalazła sposób by nadać naszej zwykłej "praktycznej egzystencji" poetycko-filozoficzny wymiar. Czytając ten piękny esej dostrzegamy sens życiowych zmagań, czujemy się niemal bohaterami codzienności.

Większość z nas chroni  instynkt samozachowawczy, który podpowiada nam jak unikać życiowych zagrożeń. Wybieramy, to co znane, konieczne,  powszechnie akceptowane, mieszczące się w ramach przyjętych norm i ról społecznych. Wyjście poza schemat, bunt, nieposłuszeństwo to realne niebezpieczeństwo. Jednakże, z drugiej strony nawet najpiękniej uzasadnione trwanie w bezpiecznych schematach ogranicza naszą wolność do przekraczania granic i redukuje w jakimś sensie nasze życie do "krzątactwa". 

Ontologiczne rozważania począwszy od starożytnych do współczesnych filozofów, po wszystkim tym co znamy z historii i własnych doświadczeń, traktujemy już tylko jako błyskotliwe teorie, które należy znać ale nie liczymy już na to, że uchronią nas przed zwątpieniem i wiecznym "nienasyceniem". 

Ten sam problem zaczyna dotyczyć doktryn religijnych, zwłaszcza chrześcijaństwa. Współczesny świat opiera się na powszechnym dostępie do informacji i przyjmowanie czegoś "na wiarę" już nie działa. Współcześni Filozofowie mają jednak tę przewagę nad "pasterzami dusz", że to o czym mają nam do powiedzenia jest świetnie powiedziane/napisane i niczego nam nie obiecuje. 

Bibliografia:
Jolanta Brach-Czaina, Szczeliny istnienia. Wyd. 3.
Warszawa, Wydawnictwo Dowody na Istnienie, 2018

 

                            


 



piątek, 26 lutego 2021

"Pauza". Literacki słuch


Literatura  wybitna i dla każdego, z literackim słuchem  i jednocześnie z historiami, które mogłyby się wydarzyć każdemu, z bohaterami zaplątanymi w coraz bardziej skomplikowanym świecie.  Założenia idealne dla pisarza i czytelnika.

W 2017 r. powstało na Saskiej Kępie Wydawnictwo Pauza i jak pisze jego założycielka Anita Musioł "powstało z pasji  do czytania dobrej prozy zagranicznej. Pauza będzie specjalizować się w literaturze z wyższej półki, która wciąga, pochłania, wywołuje emocje. Czytelnicy znajdą u nas znane i nagradzane książki z całego świata, ale też mocne debiuty literackie".

Zgodnie z założeniami od czasu powstania "Pauza" wydaje świetne rzeczy, m.in. już głośnych współczesnych pisarek: Marie Auber, Therese Bohman, Sigrid Nunez, Arianę Harwicz oraz pisarzy:  Édouarda Louisa, Davida Vanna i debiutującego w Polsce fińsko-kosowskiego autora Pajtima Statovciego. Nie ulega wątpliwości, że "Pauza" to jedno z najciekawszych wydawnictw literackich powstałych w ostatnim czasie, warte uwagi każdego czytelnika.

            

   Sigrid Nunez, Fiction Winner, reads "The Friend"
    at the 2018 National Book Awards Finalists Reading

                       

  

 

piątek, 29 stycznia 2021

Autokracje, dyktatury i inne satrapie

 

Jacques-Louis David, Śmierć Marata, 1793
W przeciwieństwie do demokracji, dyktatura jest wdzięcznym tematem dla pisarza i historyka.  Demokracja jest nudnym i mozolnym  wyważeniem argumentów, żmudnym wypracowywaniem kompromisu, który zwykle nie zadowala całkowicie żadnej ze stron sporu. Dla autokraty sam proces dochodzenia do optymalnego rozwiązania konfliktu jest słabością ( to on ma władzę) a ewentualne porozumienie byłoby tylko zgniłym kompromisem. Radykalizm metod jest uważany przez wszystkich dyktatorów za jedynie skuteczny sposób dla osiągnięcia wyznaczonych celów. "Terror Rewolucji Francuskiej miał być w swym założeniu chirurgicznym zabiegiem regeneracji Narodu, gilotyna zaś stać się miała jego sterylnym narzędziem. Przemoc i cierpienie ograniczono do ułamka sekundy, powierzając eliminację chorych członków społeczeństwa perfekcyjnej i obiektywnej z pozoru maszynie.[...] Takimi obrazami Terror zapełniał wyobraźnię ludzi schyłku Oświecenia".*

Od Wielkiej Rewolucji Francuskiej minęło ponad 200 lat i od tego czasu powstawały coraz bardziej wyrafinowane narzędzia terroru.  Nie zmienił się tylko portret psychologiczny autokraty, który posługuje się nimi, oczywiście dla czystości idei. Paradoksalnie większość dyktatorów sama staje się wcześniej czy później śmiertelną ofiarą stworzonych przez siebie dogmatów.  "Terror bez cnoty jest zgubny, cnota bez terroru jest bezsilna" - tak tłumaczył swoją działalność w czasie Rewolucji Francuskiej jeden z jej przywódców Maximilien de Robespierre. Został  zgilotynowany przez swoich wcześniejszych wyznawców. Na jego grobie znajduje się napis: "Przechodniu, nie płacz nad moją śmiercią. Gdybym żył, ty byłbyś martwy".


 Bibliografia

*Monika Milewska
Ocet i łzy. Terror Wielkiej Rewolucji Francuskiej jako doświadczenie traumatyczne.
Gdańsk, Słowo/Obraz/Terytoria, 2018

Bronisław Baczko
Jak wyjść z Terroru. Termidor i Rewolucja.
Gdańsk, Słowo/Obraz/Terytoria, 2006



 

środa, 30 grudnia 2020

Cztery biografie i sto lat historii


 W niedużej odległości od siebie wyszły cztery biografie osób, których niezwykłe życiorysy łączą się ze sobą częściowo historycznie i towarzysko. Ale to, co najbardziej je ze sobą łączy to oprócz talentu, odwaga i konsekwencja uczestniczenia w dramatycznych czasach 20 w. na swoich warunkach. Ericowi Karpelesowi zawdzięczamy  biografię Józefa Czapskiego (1896-1993), obejmującą całość jego prawie stuletniego życia, pełnego dramatycznych wydarzeń od rewolucji w Rosji, poprzez dwie wojny światowe, sowiecki obóz, powojenną tułaczkę i emigrację. Znaliśmy Czapskiego wcześniej, czerpiąc wiedzę z jego  esejów, wspomnień i nielicznych monograficznych wystaw malarskich.  Karpeles ujął piękną postać Czapskiego w sposób całościowy i dzięki amerykańskiemu wydaniu tej biografii odkrył ją również dla świata.


Konstanty Jeleński (1922-1987) również emigrant niezwykle zasłużony dla kultury polskiej, był przez lata postacią zapomnianą. Anna Arno, historyczka sztuki napisała jego niezwykle intrygującą biografię poprzez którą przewijają się postacie z historii sztuki i literatury 20 w.

Leopold Tyrmand (1920-1985)  najbardziej poczytny pisarz i obyczajowy skandalista w czasach PRL, którego powieści  Zły, Życie towarzyskie i uczuciowe oraz Dziennik 1954, w błyskotliwy, przenikliwy i ironiczny sposób definiują tamte czasy, w biografii Marcela Woźniaka "Tyrmand. Pisarz o białych oczach", okazał się postacią, której wojenne, dramatyczne losy były nam zupełnie nieznane.

Zmarły w tym roku Wojciech Karpiński (1943-2020) nie doczekał się jeszcze osobnej biografii, ale łączyła go wieloletnia przyjaźń z Czapskim i Jeleńskim. Eseje o sztuce Wojciecha Karpińskiego wydawane przez lata w Zeszytach Literackich były dla wielu z nas niezapomnianym przeżyciem estetycznym i zachętą dla własnych poszukiwań zwłaszcza malarskich i literackich.

Sto lat naszej historii ukazane poprzez biografie nietuzinkowych postaci, ważnych dla naszej kultury, zaangażowanych w sprawy polskie ale wyzwolonych z narodowych schematów.




Bibliografia:

Eric Karpeles, Prawie nic. Józef Czapski. Biografia malarza
Warszawa, Wydaw. Noir sur Blanc, 2019

Anna Arno, Kot. Opowieść o Konstantym A. Jeleńskim
Warszawa, Wydaw. Iskry, 2020

Marcel Woźniak, Leopold Tyrmand. Pisarz o białych oczach
Warszawa, Wydaw. Marginesy, 2020

Wojciech Karpiński
http://www.wojciechkarpinski.com/



 

poniedziałek, 30 listopada 2020

Siła Newtona

 

Helmut Newton (właśc. Helmut Neustädter, 1920-2004) to jeden z najsławniejszych współczesnych fotografów. Urodził się w Berlinie, z którego uciekł przed faszystami w ostatnim momencie w 1938 r. Kojarzony jest głównie z fotografią modową, głównie dla Vogue'a. Ale akurat w jego fotografiach ubrania są mało istotne: ważne jest nagie ciało w perfekcyjnie skadrowanym, surrealistycznym anturażu. Rewolucja obyczajowa końca lat sześćdziesiątych 20 w., znalazła najpełniejsze, artystyczne odzwierciedlenie właśnie w jego fotografiach.

Niedługo przed śmiercią fotografa powstała Fundacja Helmuta Newtona, dzięki której w Muzeum Fotografii w Berlinie znajduje się największa kolekcja jego prac. W tym roku na ekrany kin studyjnych miał wejść świetnie zapowiadający się  film dokumentalny "Helmut Newton. Piękno i bestia", ale jego premiera, przynajmniej w Polsce, została odroczona na początek stycznia 2021.

 


Za to do końca marca 2021 możemy oglądać w Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu wystawę fotografii Helmuta Newtona zatytułowaną "Lubię silne kobiety". Szkoda,że akurat w pandemicznym czasie, ale całą wystawę można też zobaczyć online. To bardzo zmysłowa i inspirująca ekspozycja, przywołująca m.in. skojarzenia z niezapomnianymi filmami Buñuela (Piękność dnia), Antonioniego (Powiększenie), Polańskiego (Wstręt), obrazami  Dalego, Warhola, Hockneya. W Toruniu powstało ciekawe miejsce związane ze sztuką współczesną, które w ubiegłym roku wystawiało m.in. Marinę Abramović,  a teraz Helmuta Newtona. Warto je zapamiętać.